NABOKOV KOLEJNY RAZ

autor: Vladimir Nabokov
tytuł: Król, dama, walet
wydawnictwo: Muza SA
ilość stron: 319


Po książki Nabokova sięgam właściwie w ciemno oraz już z pewną systematycznością. Okazuje się bowiem, że jeszcze nigdy żaden tytuł mnie nie zawiódł. Czuję raczej coraz większą fascynację i podziw. Literacki świat Nabokowa zaskakuje, wciąga i nie jest prosty, zwyczajny, zbanalizowany. Jest taki jakiego szukam. To powód dla którego dobrze się w nim odnajduję.







Na pozór to zwykły, klasyczny trójkąt miłosny. Jednak Ci, którzy już  znają twórczość Nabokova dobrze wiedzą, że ten autor nawet z banalnej historii potrafi uczynić opowieść o niezwykłym zarysie psychologicznym. Poza tym tak zręcznie napisaną, iż nie sposób odłożyć ją zwyczajnie na półeczkę i przejść do codziennych rutynowych czynności. O piśmiennictwie tego zdolnego Rosjanina intensywnie się myśli. Tak jest i w tym przypadku.

Sam tytuł "Król, dama, walet" wskazuje nam głównych bohaterów. Kurt Dreyer, jego żona Marta i Franz - siostrzeniec Dreyera stanowią esencję całej opowieści. 
Przyjazd Franza do Berlina w celu rozpoczęcia pracy u jego bogatego wuja jest początkiem uformowania się miłosnego trójkąta. Erotyczny zachwyt starszą o kilka lat kobietą jest dla Franza sposobem rozładowania własnych popędów. Jednak przeradza się w uciążliwą więź, która koncentruje całą energię mężczyzny na chorobliwym planie Marty: pozbyć się męża. Wspólny czas kochanków przeradza się w bezustanne snucie scenariusza zbrodni, która ma ostatecznie ziścić się podczas wakacji spędzanych nad Zatoką Bałtycką. Jednak los potrafi być pokrętny. Wszak nad trzema kartami góruje as, a więc nie tylko król może zginąć. 
Kto odpadnie? Przeczytajcie sami.

Ogromnym walorem utworu są niezwykle wykreowani bohaterowie.
 Dreyer - symbolizujący króla. Dojrzały mężczyzna żyjący według własnych zasad.
Marta - dama. Szukająca uniesień i wrażeń, trywialna, wulgarna. Jej życiowe motto brzmi: "Życie powinno toczyć się według planu, prosto i dokładnie, bez żadnych zakrętasów".
Franz Bubendorf - walet. Na jego karcianą pozycję wskazuje nawet nazwisko, gdyż niem. bube oznacza walet. Takim jest. Pionek przestawiany przez innych.

Choć karty są płaskie i z papieru, nie można określić takimi żadnej z trzech postaci. Nabokov tworzy w prostej historii skomplikowane osobowości i sam wyznacza im los, który odgrywa w utworze ogromną rolę i na każdym kroku jest podkreślany. Pisarz to stwórca, ale i jeden z uczestników opowieści. Jego obecności doświadcza Franz zdając sobie sprawę z swej marionetkowej rangi. Kukły - lalki mają bowiem również ważne znaczenie dla całej fabuły i zrozumienia głębi psychologicznej wykreowanych na kartach książki charakterów. 


Jeśli znacie twórczość Vladimira Nabokova podzielcie się swoimi uwagami na ten temat. Jestem ciekawa Waszego zdania.

2 komentarze:

Ola pisze...

Na razie zatrzymałam się na "Lolicie". Ale ostatnio nabyłam książkę "Pnin" i "Nikołaja Gogola", więc wkrótce nadrobię nieco zaległości...

Weronika Paleta pisze...

Obie mam już za sobą. Zdecydowanie bardziej podobał mi się Pnin. Nikołaj Gogol nie przypadł mi do gustu i to jak do tej pory jedyna książka Nabokova, której nie "trawię".

Pozdrawiam