STYCZEŃ

Styczeń już za nami, aż trudno uwierzyć. Nie ma jednak co rozpaczać nad minionym czasem. Lepiej cieszyć się z tego co czas dał. Jednym z pozytywów są z pewnością przeczytane książki. 

Oto i one


1. Therese Anne Fowler Powieść o Zeldzie Fitzgerald
    ilość stron: 416



Tę powieścią rozpoczęłam kolejny czytelniczy rok i przyznam, że wybór był dobry. Więcej na ten temat przeczytacie właśnie tu.


2. Henryk Czarnecki Daleko od szosy
    ilość stron: 199



Następnie sięgnęłam do lektury o wiele starszej. Może niektórym z Was tytuł i okładka coś mówią. Dla tych, którzy nie pamiętają serialu informuję, że dawno, dawno temu coś takiego było, a dokładnie w 1976 roku. Moja mama często oglądała Daleko od szosy, a przy okazji i ja zaznajomiłam się z fabułą. Książkę dorwałam za 1 zł w bibliotece i postanowiłam przeczytać       w celu porównania. Nigdy wcześniej nie czytałam niczego tak podobnego do filmu. Dialogi, opisy, chronologia zdarzeń jak rzucone na ksero. Losy Ani i Leszka, choć osadzone w zupełnie innych realiach niż nasze zaliczam do udanych czytadeł.

3. Kanon graficzny od Gilgamesza do Tybetańskiej księgi umarłych redakcja serii Russ Kick
    ilość stron: 292
 


Kolejna na liście przeczytanych jest powieść graficzna. Jak sam tytuł wskazuje mamy tu klasykę, ale ... . No właśnie. Różni autorzy, a właściwie ilustratorzy/graficy/twórcy komiksów. Zapewniam, że nie można się nudzić. 

4. Joanna Bator Rok królika
     ilość stron: 414



Książka Joanny Bator jest jedną z ciekawszych, którą przeczytałam w tym miesiącu. 
Muszę przyznać, że nie czytam zbyt wielu polskich autorów, ale Bator zainteresowała mnie od pierwszej książki, którą dzięki poleceniu przez znajomą miałam okazję przeczytać. Bardzo odpowiada mi styl pisarki oraz niebanalny sposób budowania fabuły. Bator ciekawie operuje słowem pisanym, a przede wszystkim nie ma tu miejsca na zbędne opisy i nudę. 
Jeśli jeszcze nie czytaliście wklejam opis z okładki.


Opis z okładki:
Autorka bestsellerowych romansów historycznych Julia Mrok kieruje się dwoma pragnieniami: rozkoszy i opowieści. By je zaspokoić, z nikim się nie liczy i nie zważa na skutki swoich poczynań, ale kiedy posuwa się za daleko, w końcu musi zniknąć z własnego życia.
Zmienia tożsamość i wygląd, opuszcza swoich dwóch kochanków. Z Warszawy wyjeżdża do Ząbkowic Śląskich – miasteczka, do którego bardziej pasuje dawna nazwa Frankenstein. Wszechobecna atmosfera grozy zagęszcza się zwłaszcza w jedynym hotelu w mieście, gdzie uciekinierka postanawia wynająć pokój. Jego tajemnicza właścicielka, Wiktoria Frankowska, prowadzi w nim spa „Pod Królikiem”. Potworna tajemnica, jaka wiąże się z tym miejscem sprawi, że Julia Mrok będzie musiała na nowo zmierzyć się ze swoją przeszłością i podjąć decyzje, które po raz kolejny odmienią jej życie.


5. Elżbieta Cherezińska Harda
   ilość stron: 590




Moje pierwsze spotkanie z Elżbietą Cherezińską należy do bardziej niż udanych. Powieść historyczna z czasów Mieszka I podbiła moje serce, a to w jaki sposób autorka opowiada uważam za więcej niż talent pisarski. Pisać ciekawie powieści o czasach nam współczesnych nie jest łatwo przy takim zalewie literatury jaki jest na rynku czytelniczym, ale tworzyć wciągające czytelnika opowieści o przeszłości jest po tysiąckroć trudniej. W grę wchodzi nie tylko znajomość faktów i realiów dziejowych, ale najważniejsze według mnie trzeba być bardzo dobrym "gawędziarzem". Właśnie to wyczułam czytając: pewną łatwość i pasję do snucia opowieści. Pani Elżbieta tym mnie porwała. Już czekam na przesyłkę z częścią następną pt. Królowa 


6. Sławomir Koper Stracone pokolenie PRL
    ilość stron: 311





Stracone pokolenie PRL to kilka krótkich biografii ludzi świata sztuki szeroko pojętej. Napisane lekko, ciekawie, bez zbędnego przeciągania. Książka wciąga i skłania do refleksji. 
Znajdziecie tu m.in takie nazwiska jak:
 
Zbigniew Cybulski
 Edward Stachura
Wiesław Dymny
Teresa Tuszyńska



7. Elżbieta Centkowska Ostatni monarcha
   ilość stron: 134








Po kilku dłuższych książkach zrobiłam sobie taki przerywnik w formie "skróconej biografii" Stanisława Augusta Poniatowskiego. Polecam na szybką powtórkę z historii. Nic nadzwyczajnego.  Zebrane najważniejsze fakty z panowania władcy.


8. Jean des Cars BERŁO I KREW Królowie i królowe Europy na wojnie 1914 - 1945
    ilość stron: 557





Czas na publikację wspaniałą i wciągającą. Jest to zdecydowanie najlepsza książka tego miesiąca. Jeśli interesujecie się historią i chcecie ją poznać z innej strony, poprzez pryzmat ludzkich przeżyć, osobistego życia władców i rodów panujących w Europie to coś dla Was. 
Ta książka to nie tylko polityka i suche fakty historyczne. Tu znajdziecie powiązania, wyjaśnienia, związki przyczynowo - skutkowe, intrygi, coś co was wzruszy, ale też zbulwersuje. Dla tych, którzy nie lubią historii: to nie jest nudna nauka o przeszłości, a ta książka jest w stanie to udowodnić.



9. Renate Hofbauer Elżbieta - cesarzowa Austrii 1837 - 1898 Życie w konwenansach cesarskiego dworu 
  ilość stron: 128






Będąc jeszcze pod wpływem poprzedniej książki odświeżyłam sobie informacje na temat Sissi. Może biografia to za dużo powiedziane, ale ta publikacja bogata w dokumentację fotograficzną stanowi świetne uzupełnienie do innych książek. Polecam też wszystkich, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z historią i chcą poznać ogólne fakty.



10. Wojciech Cejrowski Kołtun się jeży
     ilość stron: 240





Aby nieco odpocząć od historii sięgnęłam po książkę Wojciecha Cejrowskiego. Jest to publikacja z roku 1996, więc dość nieaktualna, no i nie jest to książka podróżnicza. Zdecydowanie zachęcił mnie temat. Nie oglądałam programu WC Kwadrans, więc z czystej ciekawości postanowiłam dowiedzieć się coś niecoś o czymś czego właściwie nawet nie kojarzę. Wciągający styl pisania sprawił, że przemknęłam przez treść książki w ciągu niecałych dwóch godzin. W wielu momentach było zabawnie, zwłaszcza, że mam dystans do wielu spraw. Jednak niektórym osobom ta książka może nie przypaść do gustu, a wręcz ... . Myślę, że domyślacie się znając wypowiedzi Pana Cejrowskiego.
Według mnie najfajniejsza część książki to ta zawierająca wątki autobiograficzne. Najbardziej mnie pochłonęła. Na pewno nie był to stracony czas.


11. Jack London Biały kieł
     ilość stron: 140




Ta cienka książeczka sprawiła mi wiele radości. 
Uwielbiam film z 1991 roku w którym główną rolę gra Ethan Hawke. Mam zamiar odświeżyć sobie go w najbliższym czasie. Jednak uświadomiłam sobie, że jeszcze nie czytam książki.
Różnice pomiędzy opowieścią na papierze a moją ulubioną ekranizacją są kolosalne. Jednak sens opowieści pozostaje ten sam. Jest niezwykle wzruszająca. Niesie piękne przesłanie.


12. Emily Brontë Wichrowe Wzgórza
      ilość stron: 336






Na Wichrowych Wzgórzach skończyłam czytelniczy styczeń. Historia Heathcliff'a oraz pozostałych mieszkańców wrzosowiska i Drozdowego Gniazda jeszcze przeszywa mnie wiejącym zewsząd pesymizmem. Ta powieść jest dla mnie największym siedliskiem wszelakich patologii jakie można sobie wyobrazić.
Słyszałam tyle zachwytów nad powieścią, a sama nie wiem jak wyrazić swoje emocje po przeczytania. Jest wciągająca i pozostawia ślad w duszy. Jednak jak dla mnie zbyt wiele zła. Tyle straconych istnień, nieszczęść. Dochodzi do tego jeszcze ta ponura aura domu Earnshaw'ów i  specyficzne otoczenie natury. Zbyt straszna mieszanka. 
Świetnie zbudowany nastrój i wciągająca fabuła, ale dla mnie książka jednego przeczytania. 




MOJE TOP 3 TEGO MIESIĄCA TO


MIEJSCE 1





MIEJSCE 2




 


MIEJSCE 3






Dziękuję za odwiedzenie mojej strony.
Zachęcam do własnych opinii na temat książek, które przeczytałam w tym miesiącu.
 

1 komentarz:

Miłka Kołakowska pisze...

Widzę, że styczeń był naprawdę udany :) Intryguje mnie twórczość Cherezińskiej, chciałabym po nią sięgnąć. Pozdrawiam! :)