SKROMNY CZYTELNICZY WRZESIEŃ

Wrzesień to mój najskromniejszy miesiąc czytelniczy. Jednak nie uważam, aby był to powód do wstydu. Przeczytałam tylko trzy książki, ale całkiem dobre, jeśli uśrednić ich wspólną wartość.       Poza tym był to dla mnie miesiąc bardzo pracowity, ale pełen satysfakcji i osiągnięcia wielu celów. Życzyłabym sobie tak dobrej passy do końca tego roku kalendarzowego oraz na rok 2017, który zbliża się coraz szybciej. Życzę tego również Wam.

 Oto książki, które przeczytałam:



1. Herta Müller Głód i jedwab
   ilość stron: 199











2. Dan Lungu Jesten komunistyczną babą!
    ilość stron: 182








 
3. William Wharton Ptasiek
    ilość stron: 317







O książce nie pisałam na blogu. Nie będę rozpisywać się i teraz. Było to najdłuższe czytanie jakie kiedykolwiek miało miejsce w moim życiu. Dlaczego??? Powód jest dość prosty. To książka nie dla mnie. Tematycznie mnie nie porwała. Każdy rozdział pisany kursywą spowalniał moją lekturę. Poza tym twierdzę, że to kawał dobrej literatury, ale ... nie dla mnie. Mam ją już jednak za sobą i mimo wszystko nie żałuję.


Dziękuję

1 komentarz:

Miłka Kołakowska pisze...

A widzisz, mi "Ptasiek" podobał się niezmiernie, choć czytałam go w bardzo młodym wieku. Niektóre sceny pamiętam do teraz, jakbym czytała książkę dosłownie tydzień temu. Pozdrawiam! :)